Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Wojny XV-XIX w.

Drukuj
Utworzono: poniedziałek, 07, luty 2011

Wojny husyckie (1419/28 - 1434/36)

W 1428 r. husyci dowodzeni przez Prokopa Wielkiego najechali na Ziemię Kłodzką i Śląsk. Po zwycięskiej bitwie pod Cielętnikiem (Stary Wielisław; 29-30 XII) spustoszyli znaczne tereny Śląska; m.in. pod koniec II 1429 r. podjęli bezskuteczną próbę zajęcia Świdnicy, zdobyli Sobótkę, spalili Środę Śląską. Centrum ruchu husyckiego na Dolnym Śląsku stała się Niemcza obsadzona silną załogą dowodzoną przez Piotra Polaka. W latach 1429-33 księstwo świdnickie wielokrotnie najeżdżały i pustoszyły oddziały husyckie. W 1430 r. husyci bezskutecznie oblegali Świdnicę. Cała wyprawa zakończyła się dla nich niefortunnie, gdyż 1 IX zostali rozbici w pobliżu Świdnicy przez wojska miasta Wrocławia. Poległo 80 husytów, a do niewoli dostał się Henryk Petterswalde i 43 jego podkomendnych. W dniu 15 V 1433 r. połączone wojska świdnickie i wrocławskie pokonały między Golą Świdnicką i Pożarzyskiem oddział husycki dowodzony przez Piotra Polaka, zwanego "Złodziejski Kruk". Poległo 30 husytów, zwycięzcy zdobyli 14 pancerzy, 200 sztuk broni ręcznej i ok.140 koni.  

Piechota husycka z XV wieku (za Osprey Publishing)

Bitwa pod Domažlicami według obrazu Josefa Mathausera

Działania zbrojne na Śląsku zakończyło podpisane w 1433 r. porozumienie o wykupie zamków śląskich obsadzonych przez husytów, a pokój zawarto w 1435 r. (Więcej informacji o wojnach husyckich znajdą Państwo tutaj >>>).

Wojna trzydziestoletnia (1618-48)

Spory religijne, obrona przywilejów krajowych i stanowych doprowadziły w 1618-19 r. do wypowiedzenia przez stany Czech, Moraw, Łużyc i Śląska posłuszeństwa Habsburgom. Rozpoczął się wewnętrzny konflikt, który w wyniku nałożenia całego szeregu czynników przerodził się w długoletni konflikt międzynarodowy - wojnę trzydziestoletnią. Pierwsze lata to walki wojsk cesarskich ze zbuntowanymi poddanymi. Po początkowych sukcesach powstańców, wojskom cesarza Ferdynanda II udało się złamać przeciwnika i spacyfikować zrebeliowane prowincje. Po klęsce armii czeskiej pod Białą Górą (8 XI 1620), 25 II 1621 r. skapitulowały stany śląskie (tzw. akord drezdeński). Mimo ogłoszonej amnestii, represje wobec uczestników powstania trwały na Śląsku do końca 1622 r. Przez kilkadziesiąt następnych lat (do pocz. lat 50-tych XVII w.) mieszkańcy prowincji musieli uiszczać bardzo wysokie podatki i pociągani byli do szeregu innych świadczeń, szczególnie uciążliwe były kwaterunki wojska. Karność żołnierzy cesarskich pozostawiała wiele do życzenia. Częste były przypadki rabunków i niszczenia dobytku w nawiedzanych przez wojsko miejscowościach. Mieszkańcy Świdnicy i okolic dobitnie przekonali się o tym w latach 1626-27, kiedy to najpierw "gościli" armię Albrechta Wallensteina, następnie przez pół roku silne zgrupowanie Franza Albrechta ks. von Sachsen - Lauenburg i znów 15 000 żołnierzy Wallensteina. Równie uciążliwi byli żołnierze drugiej strony - obozu protestanckiego. W okolicach Świdnicy kilkakrotnie kwaterowały silne zgrupowania szwedzkie, saskie i brandenburskie. Na to nakładały się zarazy i klęski nieurodzaju, które w latach 20-40-tych nękały księstwo świdnickie. W 1628 r. położenie protestantów pogorszyło podjęcie przez władze cesarskiej i kościelne energicznej akcji kontrreformatorskiej. 

Pocztówka przedstawiająca hołd wojsk szwedzkich oddany poległym w bitwie pod Lützen

W 1632 r. na Dolny Śląsk wkroczyła protestancka armia szwedzko - brandenbursko-saska i 5 XI 1632 r. zajęła Świdnicę. Wiosną 1633 r. działania mające na celu odzyskanie Śląska podjęły wojska cesarskie dowodzone przez Wallensteina. Na początku VII obległy Świdnicę. Wkrótce pod miasto przybyły oddziały szwedzko - brandenbursko-saskie i rozłożyły się między Wierzbną a Starym Jaworowem. Wtedy to powstały na Górze Strzelniczej umocnienia ziemne, zwane później "Schwedenschanze" lub "Würbenschanze". Do starcia pomiędzy wrogimi armiami jednak nie doszło. W dniu 20 VIII zawarto rozejm i wojska protestanckie wycofały się, co umożliwiło Wallensteinowi zajęcie Świdnicy. W następnych latach księstwo świdnickie szczęśliwie omijały poważniejsze operacje wojenne, ale ludności cywilnej dawali się we znaki żołnierze, przede wszystkim cesarscy. W IV 1642 na Śląsk wkroczyła armia szwedzkiego generała Lenarta Torstensona. Po zajęciu Jawora i Strzegomia 31 V dotarła pod Świdnicę. Po krótkim oblężeniu i rozbiciu między Szczepanowem a Marcinowicami spieszącego na pomoc miastu korpusu cesarskiego księcia von Sachsen - Lauenbur, Szwedzi zdobyli Świdnicę. Jesienią 1643 r. siły cesarskie podjęły działania mające na celu odzyskanie miasta. Po półrocznym oblężeniu załoga szwedzka skapitulowała 17 V 1644 r. W 1648 r. zostały zawarte kończące wojnę trzydziestoletnią pokoje westfalskie. Wojska szwedzkie wycofały się ze Śląska dopiero w 1650 r. po wypłaceniu olbrzymiej kontrybucji. (Więcej informacji o wojnie trzydziestoletniej znajdą Państwo tutaj >>>)

Skutki wojny trzydziestoletniej

Olbrzymie szkody materialne - w samym okręgu świdnickim na 77 wsi 35 zostało całkowicie lub częściowo zniszczonych. Głód i zarazy "zdziesiątkowały" ludność - wyludnionych 29 wsi w okręgu. Gigantyczne podatki, daniny, kontrybucje i kwaterunki doprowadziły do ruiny właścicieli dóbr ziemskich i ich poddanych.

Wojny śląskie (1740-1763)

W 1740 r. król pruski Fryderyk II wykorzystując trudną sytuację monarchii habsburskiej po śmierci cesarza Karola VI postanowił zająć Śląsk. Wojska pruskie wkroczył na Dolny Śląsk 16 XII 1740 r. i w ciągu paru tygodni opanowały go niemal w całości. Już 1 I 1741 r. oddziały dowodzone przez marszałka von Schwerina wkroczyły do Świdnicy. Okolice miasta nie ucierpiały w trakcie tej wojny, gdyż działania zbrojne toczyły się w bezpiecznej od nich odległości - kontrofensywę austriacką Prusacy zatrzymali wiosną 1741 w zwycięskiej bitwie pod Małujowicami koło Brzegu (10 IV). Bez szwanku przetrwały też te tereny tzw. drugą wojnę śląską: lato 1744 - XII 1745 r. Jedna z najważniejszych bitew tej wojny rozegrała się 4 VI 1745 r. pod Dobromierzem - dowodzone przez Fryderyka II oddziały rozbiły armię austriacką, która podążała ze wschodnich Czech w stronę Wrocławia. 

Atak pruskiej piechoty w bitwie pod Dobromierzem

 

Utwór muzyczny do tych scen to tzw. Hohenfriedberger Marsch - marsz wojskowy skomponowany przez Fryderyka II Wielkiego dla uczczenia zwycięstwa nad wojskami austriacko-saskimi w bitwie pod Dobromierzem. Podobno Fryderyk II, skomponował utwór następnego dnia po bitwie

Po rozpoczęciu na przełomie 1747 i 1748 r. budowy twierdzy w Świdnicy, wzrosło znaczenie strategiczne miasta i okolic. Dobitnie dało to o sobie znać już w następnej dekadzie w trakcie wojny siedmioletniej (1756-1763), zwanej też w odniesieniu do konfliktu prusko-austriackiego III wojną śląską. Położenie Prus było znacznie gorsze niż w poprzednich wojnach, gdyż przeciwnicy zdecydowanie przeważali pod względem militarnym. W działaniach na Śląsku aktywny udział brali dwaj koalicjanci: Austria i Rosja (pozostali to Francja, Szwecja, Saksonia i inne kraje Rzeszy, które wystawiły armię związkową; Prusy wspierały jedynie Anglia i Hanower). Po blisko rocznym okresie przewagi pruskiej (VIII 1756-VI 1757), w drugiej połowie 1757 r. inicjatywę przejęli ich przeciwnicy. Sukcesem zakończyła się ofensywa wojsk austriackich na Śląsku: 4 IX 1757 opanowały Jawor i Strzegom, a 9 XI po 17-dniowym oblężeniu Świdnicę. Sytuację zmieniła klęska Austriaków pod Lutynią 5 XII 1757 r. Inicjatywę przejęli Prusacy, odzyskując po 3 miesięcznej blokadzie i 16-dniowym oblężeniu Świdnicę. Do wiosny 1760 r. Austriacy nie podejmowali operacji ofensywnych na Śląsku. Kiedy wreszcie to uczynili, udało im się stosunkowo łatwo opanować prawie cały kraj. Jesienią 1760 r. w rękach pruskich pozostało tylko kilka twierdz, w tym Świdnica. Zimę 1760-1761 r. szereg oddziałów austriackich i rosyjskich spędziło na Śląsku, zachowały się informacje o kwaterowaniu i wybieraniu kontrybucji przez Rosjan w Mikoszowej, Przyłęgowie oraz Zastrużu. Niewątpliwie taki sam los spotkał inne miejscowości wchodzące w skład dzisiejszej gminy Żarów. Latem 1761 r. Fryderyk II podjął próbę obrony Śląska w oparciu o Świdnicę. W połowie VIII zgromadził w umocnionym obozie pod Bolesławicami silną armię. Jednym z kluczowych elementów umocnień była cytadela pod Wierzbną. Wojska autriacko-rosyjskie skoncentrowały się pod Strzegomiem Do bitwy jednak nie doszło, gdyż obawiając się o jej wynik król pruski zwinął 26 IX obóz i wycofał się ze Śląska. Wykorzystując to dowódca austriacki gen. Ernst Gedeon Laudon wysłał 15 000 żołnierzy, którzy w nocy z 30 IX na 1 X zdobyli Świdnicę. Wycofanie się zimą 1762 r. Rosji z wojny i czasowe przejście jej na stronę Prus, zmieniło układ sił. Latem Fryderyk II rozpoczął działania zmierzające do wyparcia Austriaków ze Śląska. Dowódca armii austriackiej postanowił odeprzeć atak pruski w oparciu o twierdze świdnicką. Pod koniec VI rozłożył swoje wojska na umocnionych pozycjach pomiędzy Górą Byczyńską a Sobótką. Jednak na wieść o marszu spod Wrocławia silnej armii prusko-rosyjskiej, wycofał się na początku VII za Świdnicę w okolice Świebodzic i Wałbrzycha. Tam w dniach 20-21 VIII 1762 doszło do bitwy nazwanej "pod Burkatowem i Lutomią", która zadecydowała o losach Świdnicy i całego Śląska. Pokonani Austriacy wycofali się w kierunku Kłodzka, a Prusacy po kilkutygodniowym oblężeniu zmusili 9 X do kapitulacji 9-tysięczną załogę austriacką broniącą Świdnicy.

Działania wojenne w latach 1757-62 spowodowały znaczne straty materialne i demograficzne w księstwie świdnickim. Wzrosły świadczenia na rzecz państwa, utrzymane na podwyższonej stopie także po zawarciu pokoju. Do tego dochodziła konieczność utrzymywania oddziałów wojskowych obu walczących stron, wysokie kontrybucje nakładane Austriaków i Rosjan, a także rabunki, których dopuszczali się żołnierze. (Więcej informacji o wojnach śląskich znajdą Państwo tutaj>>>  >>>  >>>).

Wojny napoleońskie

Śląsk leżał daleko poza obszarem głównych działań wojennych. Lokalne kampanie z lat 1806/7 i 1813 trwały nie dłużej niż po pół roku, a zaangażowane w nich były stosunkowo niewielkie zgrupowania wojskowe.

Kampania 1806-1807

Wojska napoleońskie wkroczyły na Śląsku 2 XI 1806 r. Jeszcze w tym samym miesiącu w rejonie Świdnicy (m.in. pod Wierzbną) miały miejsce potyczki przeprowadzających wypad w kierunku Wrocławia oddziałów napoleońskich z pruskimi. Po kapitulacji Wrocławia (5 I) gen. Vandamme ruszył na czele ok. 8-tysięcznego korpusu francusko-wirtembersko-bawarski pod obsadzoną przez 6-tysięczną załogę pruską Świdnicę. Oblężenie rozpoczęło się 10 I 1807 r., w pierwszych dniach Prusacy starali się utrudnić zadanie przeciwnikowi podejmując szereg wypadów, m.in. 16 I w kierunku na Bolesławice i Tomkową, a 28 I pod Wierzbną. W dniu 7 II rozpoczęły się w Wierzbnej rokowania francusko-pruskie, które doprowadziły do podpisania 8 II umowy kapitulacyjnej. Zgodnie z jej postanowieniami Francuzi 16 II wkroczyli do Świdnicy i okupowali ją przez 20 miesięcy. Francuzi nałożyli na mieszkańców okolicznych terenów kontrybucję pieniężną, wprowadzili obowiązkowe dostawy produktów żywnościowych dla załogi Świdnicy oraz podwód do transportu wywożonego z twierdzy do Głogowa sprzętu wojennego. Podwyższyło to i tak ogromne świadczenia podatkowe związane z kontrybucją, którą pokonane Prusy musiały wypłacić Francji na mocy traktatu z Tylży (9 VII 1807 r.).

Świdnica oblężona i bombardowana przez wojska francuskie w 1807 roku 

Tak wyglądały bitwy w czasie wojen napoleońskich. Waterloo 18 czerwca 1815 roku

Kampania 1813

Wycofujące się zimą 1813 r. z ziem polskich oddziały napoleońskie nie próbowały bronić Śląska (wyjątek stanowiła twierdza głogowska). W V podjęły jednak działania zaczepne, zajmując do początków VI zachodnią część Dolnego Śląska. Na mocy podpisanego 4 VI w Pielaszkowicach układu o zawieszeniu broni, od granicy czeskiej przez Kamienną Górę, Bolków, Strzegom, Kąty Wrocławskie i dalej do Odry przebiegała linia, której nie mogły przekraczać wojska rosyjsko-pruskie. Na odcinku Strzegom-Kąty Wrocławskie biegła ona przez teren dzisiejszej gminy Żarów - wzdłuż Strzegomki (?). Po wygaśnięciu zawieszenia broni Prusacy zajęli pas neutralny; walki w VIII toczyły się w okolicach Złotoryi i Legnicy, zakończyły się wyparciem wojsk napoleońskich ze Śląska (za wyjątkiem broniącej się do IV 1814 r. załogi Głogowa). O działaniach wojennych z 1813 r. mieszkańcom Mrowin przypominała płyta w przypałacowym parku poświęcona poległym żołnierzom napoleońskim. (Więcej informacji o wojnach napoleońskich znajdą Państwo tutaj >>>)

Wojna prusko-austriacka 1866 r.

Zimą 1866 r. Prusy rozpoczęły przygotowania wojenne. Na Śląsk, w pobliże granicy austriackiej zostały przerzucone wojska z głębi kraju. W IV w Żarowie kwaterował oddział kirasierów z Prus Wschodnich. Na początku V ogłoszono mobilizację. Wybuch wojny (VI) zaniepokoił mieszkańców Żarowa. Związane to było z bliskością granic austriackich i lękiem o bliskich powołanych do wojska. W pierwszych dniach działań wojennych niepokój potęgował widok pociągów z rannymi, które codziennie zatrzymywały się na krótkie postoje w Żarowie. 

Pruska piechota w czasie bitwy pod Sadową

Nastroje bardzo szybko uległy zmianie, gdyż zaledwie 10 dni po rozpoczęciu działań bojowych wojska pruskie rozbiły pod Sadową Austriaków (3 VII), którzy szybko poprosili o pokój. W dniu 26 VII podpisano preliminaria, a 23 VIII 1866 r. traktat pokojowy w Pradze. (Więcej informacji o tzw. wojnie siedmiotygodniowej znajdą Państwo tutaj >>>)

Wojna francusko-pruska (1870-71)

Do wojska zostało powołanych wielu mieszkańców powiatu świdnickiego i strzegomskiego. Z pomnika dziękczynnego ustawionego na wzgórzu 225,4 pomiędzy Piotrowicami i Żarowem (za osiedlem Piastów) można się dowiedzieć, że w różnych regimentach służyło 37 mieszkańców Łażan, 1 kolonii Hummel, 14 Żarowa, 25 Piotrowic i 9 Nowic. Z tego 4 w randze oficerskiej: dwóch kapitanów Kulmizów z Łażan i 2 Żarowian (jeden był lekarzem). W bitwach stoczonych na polach Francji poległo 3 mieszkańców Łażan i 1 Piotrowic.

Bawarscy piechurzy pojmani przez francuskich lansjerów

W chwili wybuchu wojny obawie o los bliskich powołanych do wojska, towarzyszyła niepewność o jej skutki dla gospodarki (zastój w handlu, kłopoty z zaopatrzeniem w surowce "zamorskie" itp.). I znów błyskawiczne sukcesy wojsk pruskich odmieniły nastroje. Jeszcze jesienią 1870 r. w Żarowie znaleźli się jeńcy francuscy. Trzydziestu z nich zatrudniono w "Silesii" i pod koniec roku przyczynili się do uratowania fabryki w trakcie pożaru, który strawił dużą część zabudowy Żarowa. (Więcej informacji o wojnie francusko-pruskiej znajdą Państwo tutaj >>>).

Opracowanie
Tomasz Ciesielski
(Monografia historyczna Gminy Żarów 2006)

Uzupełnienie (ilustracje archiwum autora) oraz poprawa
Bogdan Mucha

© 2015 Żarowska Izba Historyczna

Wednesday the 18th. By BlueHost Review and Affiliate Marketing.