Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Krzyżowa za czasów von Moltke i Krzyż z Coventry

Drukuj
Utworzono: wtorek, 05, marzec 2019

Od strony kościoła na teren folwarku wjechał czarny samochód. Podjechał do schodów pałacu, w drzwiach którego stał już starszy człowiek. Światła zgasły, ale kierowca wraz z mężczyzną w średnim wieku nie wysiadali jeszcze. W świetle lamp widać było, że rozmawiają chwilę, oglądają jakieś papiery, czy dokumenty. Po chwili wysiedli. Energicznym krokiem weszli na schody. - Zapraszam do biblioteki – bez wstępnych grzeczności odezwał się cicho mężczyzna w drzwiach pałacu. Nie była to radosna wizyta. A raczej wyczuwało się napięcie i determinację. W tym samym czasie drugą bramą wjechał kolejny samochód. Tym razem przywiózł cztery osoby. Podjechał pod Dom na Wzgórzu, a przyjezdni od razu weszli na ganek i do wnętrza. Po godzinie od strony pałacu, w kierunku białego domku na krańcu folwarku szły trzy osoby. Szumiąca dębowa aleja zagłuszała ich rozmowę, a mrok skrywał postaci. Co kilka tygodni powtarzały się takie wizyty, zawsze kiedy Pan hrabia był w domu. Potem przez kilka godzin osoby rozmawiały między sobą, pisane były pisma, czytane dokumenty, przeglądane mapy. Wykorzystane stenogramy i niepotrzebne pisma wrzucano od razu do paleniska kaflowego pieca.

Czy tak mogły rozpoczynać się spotkania grupy nazwanej później przez Gestapo „Kręgiem z Krzyżowej”? Być może. Odwiedzając dziś posiadłość i cmentarz von Moltke, idąc aleją do Domu na Wzgórzu, tak właśnie sobie to wyobrażałam. Krzyżowa to niewielka wieś 8 km od Świdnicy i 55 km od Wrocławia, na skraju Równiny Świdnickiej, nad rzeką Piławą. Jej historia do XIX wieku, nie wiele różni się od historii posiadłości na Dolnym Śląsku. Wzmiankowana w XIV wieku, w Księstwie Świdnicko – Jaworskim, od XVI wieku pod panowaniem Habsburgów, od XVIII w państwie Prus. Już w XVI wieku istniał tu dwór, który został zniszczony w 1633 r. w wyniku wojny trzydziestoletniej. Dzisiejszy pałac, na skarpie nad rzeką Piławą, zbudował Sigismund von Zedlitz und Leipe około 1720 roku. Dziś liczy około 200 mieszkańców. Najważniejszymi elementami są XVIII-wieczny pałac i budynki skupione wokół dziedzińca. Kościół p.w. św. Michała, otoczony kamiennym murem, za wioską na wzgórzu cmentarz rodowy von Moltke, poniżej z ewangelickim cmentarzem. Rozrzucone wzdłuż drogi gospodarstwa, park, podmokłe łąki, rzeka i staw, tworzą niepowtarzalną atmosferę. Miejsce wydaje się być idyllicznym. Tak zapewne było do czasów II Wojny Światowej, kiedy to dla mieszkańców pałacu, jak i dla Europy skończył się świat jaki znali.

 

 

Feldmarszałek. Pierwszy z von Moltke właściciel Krzyżowej

 

 

Helmuth Karl Bernhard von Moltke urodził się w 1800 roku, w Meklemburgii. Jego rodzina przeprowadziła się do Danii i tam młody Helmut wstąpił do duńskiego wojska, a od 1822 roku do pruskiego. Był bardziej myślicielem niż żołnierzem. Publikował artykuły między innymi o Polsce. Wkrótce objął stanowisko w sztabie generalnym, gdzie najpierw pracował w służbie topograficznej, a później został doradcą wojskowym w Turcji. W 1858 roku został szefem sztabu generalnego. W znacznym stopniu przyczynił się do zwycięstwa armii pruskiej nad Austrią, potem Francją. Za wkład w zwycięstwo nad Austrią otrzymał od króla Prus nagrodę 200 000 talarów. Z tę i inne nagrody kupił w 1867 roku Krzyżową, majątek ziemski leżący dziś na terenach trzech wsi, Krzyżowej, Grodziszcze i Wieruszów. Jego marzeniem było. Kupić dworek w którym mogłaby spotykać się rodzina. W pierwszym roku niestety rodzinę dotyka nieszczęście, umiera żona feldmarszałka , a kilkadziesiąt lat później, w 1891 roku umiera pierwszy z von Moltke właściciel Krzyżowej. Ponieważ feldmarszałek nie miał dzieci, więc posiadłość odziedziczył bratanek Wilhelm Joseph Bernhard, dziadek Helmutha Jamesa von Moltke, który zapisał się w historii II Wojny Światowej.

 

 

Dorothy von Moltke. Matka Helmutha Jamesa Helmuth von Moltke. Trzeci właściciel Krzyżowej. Ojciec Helmutha Jamesa

 

Na teren czworokątnego folwarku z pałacem na skarpie rzeki, wchodzi się przez bramę, na której pilastrach, do czasów wojny, stało dwóch szermierzy z brązu. Dawny majątek rycerski , w ciągu swojej historii przeżył wiele zmian, ciągle powiększając się i rozrastając. Budynki gospodarcze pierwotnie z muru pruskiego, zastąpiono budynkami z cegły i kamienia. Przeprowadzona przez von Moltke restauracja, zmieniła ich przeznaczenie. Chodząc wokół centralnego placu można przyjrzeć się im dokładnie. Tak kompletne odtworzenie założenia pałacowo – parkowego wraz z folwarkiem i ogrodami, jest wciąż rzadkością. Przy bramie znajdują się dawne: stróżówka, budynek pralni, dalej: wozownia, pałac, dom ogrodnika, stajnia, spichlerz, stodoła i obora, zamykająca czworokątny plac. Skromny barokowy pałac w XVIII wieku wybudował pierwszy właściciel von Zedlitz Und Leipe, a w XIX wieku otrzymał swój obecny kształt. Nad wejściem widnieją herby małżonków: rodziny von Burt i von Moltke.

 

 

Fosa, na krawędzi której postawiony jest pałac, była dawniej korytem rzeki Piławy. Powtarzające się wysokie stany wód i zagrożenie wystąpieniem z brzegów i wylaniem rzeki na teren folwarku, zmusiły właścicieli do „odsunięcia” rzeki od pałacu. Nowe koryto Piławy przekopano ponad sto metrów dalej, a dawne koryto stało się romantyczną fosą.

 

 

Pałac ma wysoki parter z dwoma holami, dolnym i górnym, połączonymi szerokimi schodami. Po obu stronach schodów znajdują się olbrzymie freski Sigismunda Lipinskiego „Hańba” przedstawiająca zdobycie Lubeki przez armię francuską w 1806 roku i Waltera von Looz „Odwet”, ukazujący zwycięską armię niemiecką w Paryżu w 1871 roku. Na obu malowidłach uwiecznieni są przedstawiciele rodu von Moltke. W pałacu obok pomieszczeń służących codziennemu życiu, znajdowały się również reprezentacyjne: Sala Balowa, Sala Majowa i biblioteka. Wraz z holami, były to najpiękniejsze pałacowe zakątki. Kolejnym budynkiem związanym z pałacem, choć oddalonym od niego jest Dom na Wzgórzu. Prowadzi do niego 800 metrowy odcinek drogi najpierw dębową aleją a dalej otwartą przestrzenią wśród ogrodu i łąki. Aleja odbiega w innym kierunku i łączy pałac z drugą częścią posiadłości leżącą w Grodziszczu.

 

Piława i jej nowe koryto

 

Dom na Wzgórzu, to pięknie położony niewielki dom z werandą i kilkoma pomieszczeniami, z romantycznym widokiem na Góry Sowie, wcześniej park i pałac. To miejsce w czasie II wojny światowej, było miejscem tajnych spotkań niemieckiej antynazistowskiej grupy „Kręgu z Krzyżowej”, założonej m.in. przez właściciela – hrabiego Helmutha Jamesa von Moltke. Ponieważ nie wiadomo, czy dom istniał w chwili kupna majątku przez feldmarszałka, historia domu jest niejasna, powstało kilka hipotez jego budowy.

 

Dom na Wzgórzu

 

Pierwsza opowiada o niepełnosprawnym właścicielu, który pozwolił synowi zbudować dom, aby zamieszkać osobno. Warunkiem miał być wygląd skromniejszy od pałacu i oddalenie. Niepełnosprawny ojciec nigdy nie dotarł na wzgórze i nie obejrzał domu. Druga wersja mówi o krewniaku von Moltke, który roztrwonił majątek na podróże i popadł w tarapaty. Zmuszony był prosić rodzinę o pomoc. Rodzina ulitowała się i wybudowała Dom na Wzgórzu. Aby wyrazić dezaprobatę na poczynania krewniaka, dom miał być oddalony od pałacu i odwrócony bokiem. Kolejna hipoteza mówi, że dom polecił wznieść feldmarszałek dla swoich owdowiałych ciotek, a kolejna wersja to taka, że dom wzniesiono dla nielubianego zięcia rodziny von Desky (prawdopodobnie z Gruszkowa). Nie wiadomo która wersja jest prawdziwa, być może żadna, a prawdziwa przyczyna powstania Domu na Wzgórzu jest zupełnie inna.

 

Helmuth James von Moltke

 

Wiadomo na pewno że w tym domu, a nie w pałacu zamieszkał z rodziną w latach 1928 -1945 ostatni właściciel Krzyżowej Helmuth James von Moltke. Ojciec Helmutha Jamesa źle zarządzał majątkiem. W wyniku czego rosły długi. Helmuth James przewał studia , by ratować posiadłość przed bankructwem. Udało mu się to przez wytężoną pracę. Wraz z rodziną zamieszkał w Domu na Wzgórzu. Tam życie nie było tak kosztowne jak w pałacu. Wkrótce dom powiększono o dobudowane piętro. Od września 1939 roku Moltke pracował w komendanturze głównej Wehrmachtu w Berlinie, odbywał częste podróże, do Belgii, Holandii, Norwegii, Polski, także do neutralnej Szwecji i Turcji. Poza oficjalnymi celami wyjazdów, szukał kontaktów z przywódcami konspiracji, aby opowiadać, że w Niemczech istnieje też ruch oporu.

 

Weranda Domu na Wzgórzu

 

W latach 1942- 1943 pod pretekstem weekendowych spotkań przyjaciół, do Domu na Wzgórzu trzykrotnie przyjeżdżali na wielkie narady członkowie grupy, która tworzyła projekt konstytucji zawierającej podstawowe zasady „nowego porządku” . Projekt zakładał polityczne, duchowe i społeczne odrodzenie Europy po upadku Trzeciej Rzeszy. Grupa ta nie planowała zamachu na Hitlera. W czasie spotkań dyskutowano przygotowane w mniejszych grupach zagadnienia. Dotyczyły porządku prawnego, gospodarki, polityki zagranicznej, spraw społecznych, zbrodni wojennych, problematyki kościół- kultura- wychowanie, czy gospodarki przyszłych demokratycznych Niemiec, obsadzania stanowisk państwowych i innych. Moltke jako protestant widział w "chrześcijaństwie" przeciwwagę do reżimu nazistowskiego i już na samym początku szukał kontaktów z katolikami i przeciwnikami reżimu w kręgach kościelnych. Uzgodniono, że po upadku nazizmu, odbudowę kraju powinni przejąć przede wszystkim robotnicy i Kościoły. U podstaw programu odbudowy leżało "chrześcijańskie oblicze ludzkości". Ważnym punktem rozważań było pojednanie z zachodnimi i ze wschodnimi sąsiadami Niemiec. Wyobrażano sobie państwo zbudowane na "małych wspólnotach" z własnym samorządem, polegającym na poczuciu odpowiedzialności i centralnym sterowaniu gospodarką, związkami zawodowymi i upaństwowieniu górnictwa, przemysłu ciężkiego i gospodarki energetycznej. Do najściślejszego grona Kręgu pod koniec 1944-45 roku należało około 20 osób.

 

 

Oprócz nich istnieli dalsi współpracownicy. Kilku Krzyżowian popierało później także zamach na Hitlera. Po nieudanym zamachu na Hitlera w Wilczym Szańcu i zdemaskowaniu organizacji. Członkowie Kręgu z Krzyżowej wraz z właścicielem pałacu hrabią Helmutem Jamesem von Moltke zostali aresztowani i straceni. 23 stycznia minęła 74 rocznica śmierci ostatniego właściciela Krzyżowej.

 

Tablica upamiętniająca braci i żonę Helmutha Jamesa

 

Idąc drogą w stronę ruin dworu w Wieruszowie, mija się wzgórze cmentarne. To kres ziemskiej drogi wielu członków rodu von Moltke,. Po zakończeniu wojny, przyjechali nowi mieszkańcy Domu na Wzgórzu, w pałacu umieścił się PGR, a ograbione zabudowania folwarku popadały w ruinę. Wzgórze cmentarne także nie zaznało spokoju. Zdewastowano mauzoleum feldmarszałka, pierwszego właściciela majątku i grobowce pozostałych członków rodziny tam pochowanych. Zdewastowano ewangelicki cmentarz, dawnych mieszkańców Krzyżowej. Grobu Helmuta Jamesa von Moltke nigdy tam nie było. Po straceniu ciało zostało spalone, a prochy rozrzucone.

 

Wzgórze Cmentarne

 

Groby innych członków rodziny von Moltke

 

Ale to nie koniec historii rodu i folwarku z pałacem, Domem na Wzgórzu, Wzgórzem Cmentarnym, historia toczy się dalej.

 

Obóz Służby Pracy Rzeszy 6/115 "Generalfeldmarschall Graf von Moltke" (WWW.polska-org.pl)

 

Dawny młyn parowy – stan obecny

 

Jeszcze w latach 1941 – 1944 przy szosie w kierunku Dzierżoniowa, działał młyn. Tam znajdował się Centralny Obóz pracy dla Żydów, Romów, Czechów, Ukraińców, Włochów. Do obozu kierowano głównie sprawnych fizycznie mężczyzn z transportów do KL Auschwitz. Więźniowie byli zmuszani do katorżniczych robót na rzecz firm: Krupp, Goldschmidt, Telefunken, Polensky und Zoelner, Siling-Oberstadt. Zatrudniano ich do prac w rolnictwie, robót budowlanych oraz melioracyjnych. Obóz zlikwidowano z powodu epidemii tyfusu, a pozostałych przy życiu więźniów rozesłano do innych obozów. Za cmentarzem katolickim w Grodziszczu, znajduje się łąka z kamieniem pamiątkowym z polskim i hebrajskim napisem, przypominającym Żydów, którzy tu zostali pochowani.

 

 

Lata mijały, a o Krzyżowej mało kto słyszał. Jednak w latach osiemdziesiątych XX wieku, przy współdziałaniu wielu grup Polaków, obu państw niemieckich, Holendrów i Amerykanów zaczęto realizować ożywienie Krzyżowej, poprzez utworzenie międzynarodowego ośrodka spotkań. To tu w 1989 roku odprawiono historyczną Mszę Pojednania z ówczesnym premierem Tadeuszem Mazowieckim i Helmutem Kohlem.

 

 

W listopadzie 2000 roku Fundacji „Krzyżowa dla Porozumienia ” przyznano „Krzyż z Coventry”. To bardzo cenny symbol Pokoju i Pojednania. Krzyż ten jest przyznawany różnym organizacjom na całym świecie, działającym na rzecz pojednania. Fundacja z Krzyżowej jest pierwszą w Polsce instytucją, która dostąpiła tego zaszczytu.

Tradycja krzyża z gwoździ sięga 1940 roku. W tym roku w wyniku nalotów bombowych spłonęła część miasta Coventry i znajdująca się tam Katedra Św. Michała. Jej ówczesny proboszcz Ryszard Howard polecił ze znalezionych w zgliszczach olbrzymich, średniowiecznych gwoździ utworzyć krzyż, który miał zachęcać do pojednania i stać się ponadczasowym symbolem.

Napisano również Litanię Pojednania z Coventry, a jej słowa niech będą zawsze aktualne.

„Ojcze wybacz, Nienawiść, która oddziela narody, od narodów, rasy od ras, klasy od klas, Żądzę ludzi i narodów, by posiadać to, co do nich nie należy, Chciwość która nas skłania do wykorzystywania pracy innych i pustoszenia ziemi,
Naszą obojętność na los więźniów, bezdomnych uchodźców” …

 

Wystawa tematyczna.

 

Posiadacie niepotrzebne starocie (przedmioty, fotografie, dokumenty lub inne rzeczy) ?? Posiadacie wiedzę na temat interesujących miejsc, budowli, a może znacie jakąś ciekawą historię ?? Podzielcie się z nami swoją wiedzą lub starociami z domowych strychów, głębokich szuflad oraz rodzinnych albumów. Wszelkie informacje, skany fotografii i dokumentów możecie przesyłać bez wychodzenia z domu na adres mailowy: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.. Skany bądź fotografie, oględziny wszelkich dokumentów i przedmiotów możemy wykonać również bezpłatnie od ręki w Żarowskiej Izbie Historycznej przy ul. Dworcowej 3. Utrwalmy wspólnie w słowie pisanym oraz wzbogacimy historię Naszej Małej Ojczyzny.

Źródła:
Krzyżowa. Przewodnik po historii i dniu dzisiejszym - folder.
https://sztetl.org.pl
https://pl.wikipedia.org/wiki/Helmuth_James_von_Moltke

Opracowanie
Alicja Kliber

 

© 2015 Żarowska Izba Historyczna

Sunday the 24th. By BlueHost Review and Affiliate Marketing.