Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Złoto ukryte pod dworcem kolejowym w Żarowie

Drukuj
Utworzono: wtorek, 07, styczeń 2020

Linie leśnych okopów i stanowisk ogniowych a także niebezpieczne znaleziska amunicji artyleryjskiej i lotniczej to namacalny ślad po zimowo-wiosennych walkach, które 75 lat temu rozegrały się na Dolnym Śląsku. Na początku 1945 roku, ta dotychczas spokojna i senna kraina, pracująca na potrzeby machiny zbrojeniowej III Rzeszy, stanęła w obliczu wielkiego zagrożenia. W styczniu i pierwszych dniach lutego 1945 w operacji wiślańsko-odrzańskiej wojska radzieckie 1. Frontu Ukraińskiego na szerokiej linii wyszły na brzeg Odry i zdobyły kilka przyczółków na jej lewym brzegu. 8 lutego rozpoczęła się tzw. Operacja Dolnośląska, w której uczestniczyło 10 armii radzieckich w tym 2 pancerne. Linia frontu przesunęła się o 150 km w głąb terytorium Niemiec. Po zasypanych śniegiem i oblodzonych drogach ciągnęły kolumny uciekającej ludności cywilnej. Lokalne władze oraz odpowiednie służby państwowe III Rzeszy, już w 1944 roku rozpoczęły ewakuację tego co najcenniejsze. Wszystko począwszy od przemysłu i ściśle tajnych projektów militarnych, po dzieła sztuki i kosztowności przez lata grabione na okupowanych terenach Europy, miało zostać zabezpieczone i ukryte. Starannie zacierano wszystkie skrytki i miejsca, w których złożono nieprzebrane bogactwa. Przez szereg lat wokół skarbów ukrytych przez nazistów na Dolnym Śląsku, urosło wiele legend, opowieści oraz teorii. Szereg publikacji historycznych oraz reportaży z ostatnich lat, donosi o "Złotym Pociągu" i "Złocie Wrocławia". Mowa jest także o dziełach sztuki zrabowanych przez gauleitera Hansa Franka, o tzw. liście Günthera Grundmann, czy w końcu o tzw. "Szczelinie Jeleniogórskiej", w której miały spocząć wspaniałe dzieła sztuki złotniczej, jakimi były jaja Fabergé. Chociaż część opowieści o tych niebywałych kosztownościach, jest prawdopodobnie wymysłem ludzkiej wyobraźni, to ich poszukiwania nadal trwają.

„Skarby” znacznie mniejszego kalibru, trafiały w ukrycie, za sprawą zwykłych mieszkańców dolnośląskich wsi i miasteczek. Część Niemców, którzy uciekali przed zbliżającą się Armią Czerwoną, wierzyła w odwrócenie losów wojny. Zarażona nazistowską propagandą liczyła na ostateczne zwycięstwo, rychły powrót do domów i odbudowę Tysiącletniej Rzeszy. To właśnie dziełem tych ludzi były tzw. „depozyty”, czyli skrytki różnego rodzaju rzeczy. Ukrywano w nich nie tylko monety i biżuterię, ale głównie sztućce, porcelanową zastawę, odzież, narzędzia, maszyny do pisania, leki, domowe przetwory i wiele innych, na pierwszy rzut oka nie przedstawiających większej wartości przedmiotów. Kamuflowano je zazwyczaj w pobliżu domostw i gospodarstw, w parkach, na polach i w lasach, czasami pod deskami podłóg oraz w innych miejscach. Część „depozytów”, została opróżniona przez powracającą po zakończeniu działań wojennych ludność niemiecką. Inne zostały odkryte przez polskich osadników, zajmujących poniemieckie domy i mieszkania. Po dziś dzień, zdarzają się znaleziska przedmiotów ukrytych przez mieszkańców dawnego Gau Nieder-Schlesien.

Nie inaczej było w niemieckim Saarau. Już w połowie lutego 1945 roku nad Strzegomkę dotarły jednostki radzieckiej 6. Armii pod dowództwem generała-lejtnanta Władymira Aleksandra Głuzdowskiego. Frontem w bezpośrednim sąsiedztwie Żarowa, stanęła wówczas 273. dywizja strzelecka (967., 969., 971. pułk) pod dowództwem pułkownika Dmitrija Pawłowicza Sinkina. Działania wojenne przybrały charakter pozycyjny i w tej formie trwały do dnia 8 maja 1945 roku, kiedy nacierający od północnego zachodu 877. pułk strzelecki (282. dywizja strzelecka), zajął kolejno miejscowości Pastuchów, Piotrowice Świdnickie i Żarów. W tym ostatnim nie było już wówczas mieszkańców, którzy zostali ewakuowani w dniu 12 lutego. Prawdopodobnie do samego końca wojny, w Saarau pozostał personel miejscowej stacji kolejowej. Świadczy o tym ruch pociągów przyjmowanych i odprawianych w dniach od 13 kwietnia do 7 maja 1945 roku, (odnotowany w dokumentacji rosyjskiej), a także późniejsze relacje jednego z niemieckich kolejarzy. Czy to właśnie dziełem niemieckich pracowników Deutsche Reichsbahn, był „depozyt” ukryty w schronie znajdującym się pod budynkiem dworca kolejowego w Żarowie ?.

 

Protokół przejęcia przedmiotów ujawnionych w schronie pod budynkiem dworca kolejowego w Żarowie,
zbiory J. Robert Kudelski

 

Do tej pory zapewne nikt z mieszkańców nie słyszał o wydarzeniach, które miały miejsce na przełomie lutego i marca 1946 roku. Wedle informacji zawartych w służbowej notatce kontrolera Polskich Kolei Państwowych, „na stacji Żarów w budynku spalonym, gdzie za czasów niemieckich mieściła się poddyrekcja”, miał znajdować się „schron, względnie magazyn, który był zamknięty na drzwi żelazne. Jeden z pracowników niemieckich powiedział, że tam zostały zachowane wszystkie akta i maszyny do pisania”. Z polecenia naczelnika Oddziału Drogowego PKP, przystąpiono w dniu 28 lutego 1946 roku, do nieudanej próby wyważenia owych żelaznych drzwi. Nazajutrz kontroler Adolf Szymański, zaniepokojony dziwnymi odgłosami, zszedł do piwnicy, która znajdowała się pod budynkiem dworca. Wewnątrz zastał trzech jeńców niemieckich, którzy wykuli w betonowej ścianie schronu otwór o wymiarach 35x15 cm. Twierdzili, że polecenie przebicia się do zamkniętego pomieszczenia wydał im kierownik Jan Stolarczyk i torowy Wiktor Bednarczuk. Obaj nie poinformowali jednak o tym naczelnika Oddziału Drogowego PKP. Na miejsce zdarzenia, zostali wezwani funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej, Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego oraz urzędnicy z Dyrekcji PKP. W trakcje interwencji, zabezpieczono wszystkie znajdujące się wewnątrz schronu/magazynu pakunki. Część została otwarta na miejscu. Komisyjnie stwierdzono, że znajdowała się w nich pościel, bielizna, ubrania, maszyna do pisania, radia, kałamarz i słoiki z konfiturami. W jednym z pakunków odnalezione zostały przedmioty wykonane ze złota. Wśród nich były bransoletki „czeskie” (3 sztuki), pierścionki z oczkami (2 sztuki), obrączka (1 sztuka), łańcuszki metalowe (złote ?; 2 sztuki).

 

Budynek dworca kolejowego w Żarowie pod koniec remontu w 2018 roku, fot. B. Mucha

 

Fotografia tabliczki znamionowej z drzwi, które miały być usunięte z piwnic pod budynkiem dworca kolejowego w Żarowie, fot. udostępnione przez mieszkańca Żarowa

 

W latach 2017-2018 budynek dworca kolejowego w Żarowie przeszedł generalny remont. Jak relacjonuje jeden z pracowników kolei i mieszkaniec Żarowa, podczas prac ziemnych natrafiono na wejście do zaplombowanego schronu, znajdującego się pod dawną poczekalnią dworca (obecnie sala ekspozycyjna Żarowskiej Izby Historycznej). Szybko jednak odkryty fragment wejścia został ponownie zasypany. W innym miejscu, pracownicy natrafili w zewnętrznym obrębie budynku na konstrukcję, która przypominała strop jakiegoś obiektu. Dalsze prace nie zostały podjęte. Z kolei w zachodniej, mieszkalnej części (powstała w 1853 roku) budynku, ze znajdujących się tam piwnic, zostały usunięte żelazne drzwi gazoszczelne.

Czy dobrze znany wszystkim budynek żarowskiego dworca kolejowego, skrywa jeszcze niewyjaśnione tajemnice z czasów II wojny światowej ?. Stawiając to pytanie, warto nadmienić o dwóch składach/magazynach (zawartość nieznana; broń i amunicja ?), przejętych przez Armię Czerwoną (225. dywizja strzelecka) w Żarowie w maju 1945 roku.

 

Dokument rosyjski, informuje m.in. o przejęciu przez 225. dywizję strzelecką 2 składów/magazynów w Żarowie, zbiory: Centralne Archiwum Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej, Podolsk/Moskwa

 

Posiadacie wiedzę na temat interesujących miejsc, budowli, a może znacie jakąś ciekawą historię ?? Podzielcie się z nami swoją wiedzą lub starociami z domowych strychów, głębokich szuflad oraz rodzinnych albumów. Wszelkie informacje, skany fotografii i dokumentów możecie przesyłać bez wychodzenia z domu na adres mailowy: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.. Skany bądź fotografie, oględziny wszelkich dokumentów i przedmiotów możemy wykonać również od ręki w Żarowskiej Izbie Historycznej przy ul. Dworcowej 3 lub w Gminnym Centrum Kultury i Sportu w Żarowie przy ul. Piastowskiej 10A. Utrwalmy wspólnie w słowie pisanym oraz wzbogacimy historię Naszej Małej Ojczyzny.

 

Składamy Serdeczne Podziękowania dla pana Roberta Kudelskiego za udostępnienie materiałów ze zbiorów prywatnych

Źródła:
R. Majewski, Dolny Śląsk 1945. Wyzwolenie, Warszawa-Wrocław 1982
B. Dolata, Wyzwolenie Dolnego Śląska w 1945 roku, Wrocław 1985
J. Robert Kudelski, Złoto Wrocławia. Narodziny legendy, Warszawa 2019
Сведения о трофеях и пленных с 7 по 14 мая 1945 года по 225 сд, Центральный архив Министерства обороны Российской Федерации - ЦАМО РФ), в г. Подольск (Centralne Archiwum Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej, Podolsk)

Opracowanie
Bogdan Mucha

© 2015 Żarowska Izba Historyczna

Wednesday the 22nd. By BlueHost Review and Affiliate Marketing.