Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Polegli na obcej ziemi

Drukuj
Utworzono: poniedziałek, 31, październik 2011

Dzień Zaduszny, czyli właściwe Święto Zmarłych - przypadające 2 listopada - wprowadzono do liturgii Kościoła powszechnego w 998 r. Ten dzień był poświęcony zmarłym, których dusze mogą być zbawione dzięki jałmużnie i modlitwom. w XIX w. we wschodniej Polsce odprawiano obrzędy ku czci zmarłych zwane "Dziadami". Wierzono, że jadło i napoje mogą pokrzepić dusze, więc w przeddzień święta przygotowywano różne potrawy, które ustawiano na stołach. Wieszano też czysty ręcznik, obok stawiano mydło i wodę, by dusze mogły się obmyć. Na noc zostawiano otwarte drzwi, żeby duchy mogły bez przeszkód przekroczyć progi swoich dawnych domostw.

W tym dniu było zakazane np. wylewanie wody po myciu naczyń przez okno, by nie oblać zabłąkanej tam duszy, a także palenie w piecu, bowiem tą drogą dusze dostawały się niekiedy do domu. W całej Polsce ugaszczano żebraków i modlących się przy kościołach dziadów kościelnych . W zamian za jadło modlili się oni za dusze zmarłych. Nikt nie skąpił im jedzenia, zapraszano ich do domu na ucztę, bo wierzono, że postać dziada może przybrać duch zmarłej osoby. Według legendy w noc pomiędzy Dniem Wszystkich Świętych a Zaduszkami blask zapalonych na grobach zniczy wskazuje drogę zagubionym i nieszczęśliwym duszom, błąkającym się pomiędzy niebem a ziemią.

W II wojnie światowej poległo ok. 150 000 żołnierzy polskich. Nasi rodacy walczyli na wszystkich frontach tej wojny. Ich szlak bojowy znaczą krzyże i mogiły rozsiane po Europie, Azji i Afryce. Polskie cmentarze wojenne są świadectwem skomplikowanych losów naszego narodu. To miejsce pamięci i zadumy. Jak każdego roku, tak i teraz na grobach polskich żołnierzy, leżących w obcej ziemi rozbłysną światła z wielu zapalonych zniczy.

 

 CZEŚĆ ICH PAMIĘCI

 

Cmentarz Orląt Lwowskich jest autonomiczną częścią cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie. Zajmuje odrębne miejsce (stoki wzgórz od strony Pohulanki). Znajdują się na nim mogiły uczestników obrony Lwowa i Małopolski Wschodniej, poległych w latach 1918-1920 lub zmarłych w latach późniejszych. Nazywany Cmentarzem Orląt, gdyż spośród pochowanych tam prawie 3000 żołnierzy, większość to młodzi chłopcy, Orlęta Lwowskie. W walkach o Lwów, (które trwały w samym mieście od 1 do 22 listopada 1918, zaś wokół miasta okrążonego przez siły ukraińskie do połowy 1919), ze względu na ich charakter uliczny, bardzo krwawych, zginęło 439 Polaków, w tym 12 kobiet. Z ówczesnych Obrońców Lwowa jeden miał zaledwie 9 lat, siedmiu po 10, a dwóch weteranów z roku 1863 po 75. 17 września 1939 r. Lwów dostał się pod panowanie sowieckie. W latach 70. rozpoczęła się systematyczna dewastacja i niszczenie cmentarza. Po roku 1989, po wielu perypetiach, władze Lwowa wyraziły zgodę na odbudowę Cmentarza Orląt. Jego uroczyste otwarcie nastąpiło 24 czerwca 1995 roku.

Cmentarze katyńskie otwarte w 2000 roku, gdzie odkryte zostały groby oficerów polskich wziętych do niewoli sowieckiej w 1939 roku. Zostali oni osadzeni w obozach w Kozielsku - dawnym monastyrze położonym około 250 km od Smoleńska, gdzie osadzono około 5000 oficerów. Jeńców z Kozielska zamordowano w Katyniu (4421 osób). W Starobielsku - miasteczko na Ukrainie na południowy- wschód od Charkowa, gdzie zorganizowany był obóz dla polskich oficerów zawodowych i rezerwistów. Jeńców Starobielska zamordowano w Charkowie, 1,5 km od wioski Piatichatki (3820 osób). W Ostaszkowie - monastyr położony na wyspie jeziora Seliger na północ od Tweru. Znajdował się tam obóz jeniecki dla policjantów, sędziów, prokuratorów, żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza w liczbie około 6 400 osób. Zwłoki pomordowanych w Twerze wywieziono ciężarówkami do lasu w Miednoje (6311 osób). Na powierzchni 1,7 ha zlokalizowano 25 zbiorowych mogił. Obóz w Ostaszkowie był największym obozem specjalnym, podległym Zarządowi ds. Jeńców Wojennych NKWD. Ponadto w więzieniach zachodnich obwodów sowieckiej Ukrainy i Białorusi zamordowano 7305 polskich jeńców wojennych. Dla nich grobów i cmentarzy zbudować się prawdopodobnie nie da.

Cmentarz w Irańskim Teheranie. W 1942 roku roku Armia gen. Władysława Andersa ewakuowała się do Iranu. Choroby w dalszym ciągu dziesiątkowały armię i ludność cywilną jej towarzyszącą. W Iranie, w latach 1942-1944, zmarło z chorób i wycieńczenia ponad trzy tysiące Polaków, byłych więźniów sowieckiego gułagu i zesłańców w ZSRR.

Cmentarz Wojenny w miejscowości Lenino.Pod miasteczkiem Lenino, w dniach 12 i 13 października 1943 roku I Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki zorganizowana w obozie polowym w Sielcach nad Oką, dowodzona przez gen. Zygmunta Berlinga przeszła chrzest bojowy - stoczyła historyczną bitwę, przełamała obronę nieprzyjaciela, wykrwawiła się, poniosła olbrzymie straty, przez co została wycofana z walki. Na tablicach cmentarza wojennego w Lenino umieszczono ponad 1000 nazwisk poległych i zaginionych w tej bitwie żołnierzy Pierwszej Dywizji.

Polski Cmentarz Wojenny w Hakvik k. Narviku

Na ziemi norweskiejspoczywa wielu Polaków poległych i zmarłych w Norwegii w czasie wojny. Ciała poległych polskich żołnierzy w 1953 r. ekshumowane i przeniesione na trzy cmentarze: Hakvik k. Narviku, Trondheim oraz Vestre Gravlund w Oslo. Ponadto kilka polskich grobów wojennych znajduje się na cmentarzu w Narwiku i dwa polskie groby w Stord k. Bergen. Polacy wcieleni do armii niemieckiej zmarli przed wyzwoleniem zostali pochowani jako niemieccy żołnierze. Ich groby odnaleźć można pomiędzy 11 492 niemieckimi grobami wojennymi na cmentarzach Narwiku, Botten, Trondheim, Bergen i Alfaset k. Oslo.

Monte Cassino

Loretoo

Bolonia

Casamassimo

Polski Cmentarz Wojenny pod Monte Cassino powstał na przełomie 1944 i 1945 roku, według projektu architektów Hryniewicza i Skolimowskiego. Zbudowano go na płaskim odcinku terenu pomiędzy Monte Cassino i wzgórzem "593", a więc w miejscu najbardziej wymownym. To właśnie tamtędy szły główne natarcia 3. Dywizji Strzelców Karpackich. Uroczyste oddanie nastąpiło 1 września 1945 r. Zbudowali go żołnierze, uczestnicy bitwy. Spoczywa na nim 1051 poległych żołnierzy Rzeczypospolitej wszystkich narodowości (Polaków, Białorusinów, Ukraińców i Żydów) wyprowadzonych przez Władysława Andersa z "nieludzkiej ziemi", z sowieckich obozów koncentracyjnych Archipelagu Gułag. Generał Władysław Anders, który zmarł w 1970 r. w Londynie, w swej ostatniej woli prosił, by być pochowanym wśród swoich żołnierzy pod Monte Cassino. Jego grób stanowi dziś centralny punkt cmentarza. Poza Monte Cassino we Włoszech są jeszcze 3 polskie cmentarze wojenne: w Loretoo, gdzie pochowanych jest 1080 żołnierzy, w Bolonii – 1416 żołnierzy, i w Casamassimo - 429 zmarłych w szpitalach na skutek odniesionych ran.

Tobruk. W bitwie pod Tobrukiem Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich dowodzona przez gen. Kopańskiego straciła 109 żołnierzy pochowanych na cmentarzach Tobruka.

Kair

 El Alamein

Cmentarze  Wojenne w Egipcie. Kair dzielnica Heliopolis – są tu groby 30 polskich żołnierzy poległych na bliskowschodnich frontach II wojny światowej. Na Cmentarzu Wojenny w El Alamein, jest 9 grobów żołnierzy polskich poległych w 1941 roku.

W Bredzie w Holandii pochowani są żołnierze gen. Stanisława Maczka, dowódcy I Brygady Pancernej, która wyzwoliła to miasto. Sam dowódca, podobnie jak Władysław Anders, zmarły w 1994 r w wieku 102 lat w Edynburgu w Szkocji, pochowany został na własną prośbę wśród swoich żołnierzy w Bredzie.

Lommel to miejscowość położona w prowincji Limburgia. Znajduje się tu Polski Cmentarz Wojenny. Historia tego miejsca sięga 1946 roku, kiedy to z inicjatywy władz brytyjskich, zostały tu przeniesione ciała żołnierzy poległych w czasie działań wojennych w różnych miejscach Belgii i Holandii. Spoczęli tu żołnierze 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka oraz polscy lotnicy, którzy zginęli w walkach o wyzwolenie Belgii. Łącznie urządzono 257 mogił żołnierskich. Liczba ta czyni nekropolię w Lommel największym polskim cmentarzem w Belgii.

Cmentarz Wojenny w Arnhem. W bitwie pod Arnhem w 1944 r. polska 1. Samodzielna Brygada Spadochronowa straciła 342 ludzi (w tym 93 poległych), podobne straty poniosły również jednostki amerykańskie. Ogółem w całej operacji "Market Garden" zginęło, zaginęło lub zostało ciężko rannych 17 tys. żołnierzy alianckich.

Na Brytyjskim Cmentarzu Wojskowym w Leuven-Heverlee pochowanych zostało 11 polskich lotników. Są to załogi dwóch polskich samolotów typu Wellington, które zostały zestrzelone nad miejscowością Getbeets w 1942 r. Lotnicy słuzyli w 304. Dywizjonie Bombowym "Ziemi Śląskiej" i 305. Dywizjonie Bombowym "Ziemi Wielkopolskiej i Lidzkiej". 

Są jeszcze inne miejsca, gdzie spoczęły ciała poległych polskich żołnierzy. Oni nie mają swoich cmentarzy. Ich pochłonęły wody mórz i oceanów. Są to polscy marynarze, walczący w czasie II wojny światowej na wszystkich morzach i oceanach świata.

Fotografie za Wikipedia oraz archiwum autora

Opracowanie
Bogdan Mucha

© 2015 Żarowska Izba Historyczna

Friday the 6th. By BlueHost Review and Affiliate Marketing.