Strona główna
Dawne spichlerze w gminie Żarów
Pisaliśmy już o różnych budowlach i zabytkowych miejscach jakie znajdują się obecnie na Żarowskiej Ziemi. Dzisiaj wspomnimy o budowlach, które zaliczają się stricte w poczet obiektów użyteczności gospodarczej. Prawdą jest, że na budowle tego typu nie zwracamy szczególnej uwagi, a szkoda. Obszerne rozmiary, pomysłowość konstrukcji, ważne przeznaczenie oraz trud budowlany sprzed wielu lat, a nawet wieków cechuje budowle, które nazywane są spichlerzami. Warto przyjrzeć się im bliżej i umieścić na trasie naszych wycieczek po ciekawych miejscach w okolicy. Wedle przyjętej terminologii Spichlerz (czasem: śpichlerz, spichrz, elewator zbożowy) – jedno- lub kilkukondygnacyjna budowla przeznaczona do przechowywania materiałów sypkich, głównie ziarna zbóż – luzem lub w workach, charakteryzujący się zwartą bryłą, stromymi dachami, trójkątnymi szczytami i niewielkimi oknami. W miastach przeważnie murowany, wielokondygnacyjny magazyn z windą do transportu zboża oraz kranami i rynnami spustowymi. Zachowane spichlerze często posiadają ciekawie rozwiązaną elewację, ozdobioną charakterystycznymi dla danej epoki detalami architektonicznymi np. blendami, fryzami, gzymsami.
Kampania napoleońska z 1813 roku w okolicach Żarowa
Ziemia Żarowska na przestrzeni wieków zmieniała kilkukrotnie przynależność terytorialną, a życie miejscowej ludności regularnie zakłócały nie tylko klęski elementarne takie jak epidemie, wylewy Strzegomki, surowe zimy i posłuchy, ale także grabieże oraz rozboje dokonywane podczas kwaterunków i przemarszów obcych wojsk w toku prowadzonych tu wojen. W ubiegłym roku przybliżyliśmy czytelnikom zagadnienie dotyczące wojsk napoleońskich operujących w okolicy Żarowa w latach 1806-1808 oraz związanych z tym koszmarach ówczesnych mieszkańców, którym dane było zaznać biedy po francuskich kontrybucjach i rekwirunku żywności. Dziś napiszemy o kampanii z roku 1813, kiedy po niespełna 5 latach wolnych od widoku wielkich armii, we wsiach dzisiejszej gminy Żarów znów zaroiło się od nieproszonych gości. Dotychczasowa wiedza w tym temacie ogranicza się do informacji zawartych w Monografii Historycznej gminy Żarów, autorstwa Tomasza Ciesielskiego, gdzie czytamy ... W 1813 r. mieszkańcy Bożanowa dostarczali do Legnicy i Świdnicy prowiant dla wojsk koalicji antynapoleońskiej, a latem tego roku w czasie obowiązywania pielaszkowickiego układu o zawieszeniu broni we wsi stacjonowały oddziały rosyjskie. Odnośnie Kalna ... Także w 1813 r. mieszkańcy wsi zmuszeni byli dostarczyć do Legnicy żywność i wódkę dla wojsk pruskich oraz ich sojuszników. Dodatkowo latem 1813 r. w trakcie obowiązywania rozejmu pielaszkowickiego w Kalnie stacjonowali przez kilka tygodni żołnierze rosyjscy. Dziesięciu kozaków wracając nocą z Żarowa utopiło się w podkalneńskich bagnach. Na pamiątkę tego wydarzenia 10 topoli porastających drogę do Żarowa miejscowa ludność nazywała „kozackimi” oraz Wierzbnej ... Po kilku latach przerwy mieszkańcy Wierzbnej ponownie zmuszeni byli latem 1813 r. łożyć na wojujące armie, tym razem „własne”: pruską i sojuszniczą rosyjską. Dotychczasową wiedzę w tej tematyce chcemy dziś uzupełnić i poszerzyć zwłaszcza z myślą o czytelnikach, będących mieszkańcami naszej gminy, którzy jak wiemy żywo interesują się historią swojej "małej ojczyzny".
Czytaj więcej: Kampania napoleońska z 1813 roku w okolicach Żarowa
Przeklęty Ju-88 oraz He-111 Hansa Szuflity z Łażan
Góry Izerskie, bogate w niezwykłe wydarzenia, są świadkiem wielu zadziwiających wypadków. Jednym z nich jest historia "przeklętego" samolotu, który w początku 2. wojny światowej rozbił się w pobliżu Bedřichova, co wpłynęło na przebieg drugiej wojny światowej. Tajemniczy samolot został odebrany z fabryki 3.września 1940r. W wersji Ju-88 A 5 F (F oznacza Fernaufklärer tj. dla dalekiego zwiadu). Samolot, z lotnisk Północnej Francji, prowadził loty zwiadowcze nad Anglią. Już 22. grudnia 1940, uległ katastrofie przy lądowisku w Jersey. Zniszczenia obejmujące 15% zostały usunięte i maszyna powróciła do służby. Niemal w rok później, 23. grudnia 1941r., na lotnisku w Morlaix, rozbił się ponownie! 80% uszkodzenia były tak znaczne, że został przebudowany na "daleki zwiad wersja D", która miała wmontowane dodatkowe zbiorniki paliwa - podwieszone na zewnętrznych mocowaniach bomb. (Dobitnie to dowodzi, że całe bombowe wyposażenie samolotu w jego ostatnim kursie służyło jedynie do kamuflażu i utajnienia prawdziwego celu lotu). Po przebudowie, już jako Ju-88 D2 z oznaczeniem na kadłubie F2+ AH, został przydzielony jako szkolna maszyna do drugiej lotniczej eskadry uzupełnienia. Samolot już wtedy zyskał miano przeklętego
Czytaj więcej: Przeklęty Ju-88 oraz He-111 Hansa Szuflity z Łażan
Wystawa z 11 listopada 2014 r.
Tradycją już w Żarowskiej Izbie Historycznej stały się coroczne wystawy broni i militariów organizowane w dzień Święta Narodowego 11 listopada. Tegoroczna wystawa "Broni historycznej i współczesnej" cieszyła się jak zwykle dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców Żarowa. Łącznie w dniach 11-14 listopada, wystawę odwiedziło 519 osób. Wszystkim SERDECZNIE DZIĘKUJEMY za odwiedziny. Kolejna wystawa o podobnej tematyce już w przyszłym roku.
Na tropie tajemnic II wojny światowej - ciąg dalszy poszukiwań
Za nami kolejny tym razem zimy i mokry dzień poszukiwań. Razem z kolegami z "Expedycji Badawczej" nawiedziliśmy miejsce, o którym niedawno było wspomniane. Nieistniejąca cegielnia Tonwerke stała się przedmiotem badań podwodnych jak i naziemnych. Czy wyrobisko określane przez miejscowych mianem "fabryki" skrywa jakieś nieodkryte tajemnice z czasów II wojny światowej ? W tym temacie wiemy akurat coraz więcej, zarówno pod względem tego co odkrywamy jak i relacji żyjących jeszcze świadków, pamiętających nienaruszone zabudowania sprzed 1945 roku. Jesteśmy co prawda na wstępie naszych ustaleń, weryfikujemy napływające informacje i składamy wszystko w całość. Ubiegła sobota minęła nam na mozolnej wielogodzinnej pracy zarówno w kilkustopniowej wodzie jak i gęstych kolczastych zaroślach. Czy było warto ? co znaleźliście ? Takie pytanie padają najczęściej w wiadomościach mailowych, które spływają od mieszkańców i osób, które spostrzegły nasze samochody i sprzęt na brzegu pokopalnianego jeziora.
Czytaj więcej: Na tropie tajemnic II wojny światowej - ciąg dalszy poszukiwań
Wystawa ekslibrisów i grafik autorstwa Ryszarda Łomańskiego
Żarowska Izba Historyczna zaprasza w dniach 30.11.2014-18.01.2015 r. na Wystawę ekslibrisów i grafik autorstwa Ryszarda Łomańskiego. Autor prac graficznych urodził się w Żarowie, przez wiele lat był mieszkańcem Polkowic oraz Świdnicy. Z zawodu jest technikiem górnikiem, a z zamiłowania artystą. Specjalizuje się w grafice oraz malarstwie. Swoją przygodę ze sztuką rozpoczął na początku lat 80-tych XX wieku od tworzenia ekslibrisów, głównie w technice linorytu. Do tej pory wykonał ich ponad 170 sztuk. Uczestniczył w wielu wystawach indywidualnych, zbiorowych oraz konkursach graficznych zdobywając liczne nagrody oraz wyróżnienia. Jego prace będzie można podziwiać na wystawie w Żarowskiej Izbie Historycznej. Zapraszamy Serdecznie !!!
Czytaj więcej: Wystawa ekslibrisów i grafik autorstwa Ryszarda Łomańskiego
"Tylko dla orłów", czyli rajd niemieckich komandosów z Łażan na Brzeg Dolny
Dzisiaj chcemy przedstawić Wam historię, która wydarzyła się naprawdę i choć po dziś dzień owiana jest mgłą wielkiej tajemnicy oraz niedomówień, mogłaby z całym powodzeniem posłużyć pewnie za kanwę znakomitego filmu wojennego. Temat znany jest z pewnością wielu wtajemniczonym pasjonatom II Wojny Światowej. My chcemy po raz wtóry przypomnieć go i przekazać z uwagi, że wydarzenia które przeszły do legendy mają swój początek właśnie u Nas nieopodal Żarowa. W styczniu 1945 roku Armia Czerwona dotarła na obszar Dolnego Śląska. Ta dotychczas spokojna i senna kraina, pracująca na potrzeby gigantycznej machiny wojennej III Rzeszy, teraz stanęła w obliczu straszliwego niebezpieczeństwa. Lokalne władze oraz odpowiednie służby państwowe w pośpiechu ewakuowały i ukrywały to co najcenniejsze począwszy od przemysłu, który nie mógł ujrzeć światła dziennego, a kończąc na dziełach sztuki i kosztownościach przez lata grabionych na okupowanych terenach Europy. Zacierano starannie wszelkie ślady, lecz nie wszystko udało się w porę ukryć lub zniszczyć. Dnia 26 stycznia 1945 roku Rosjanie zajęli bez walki miasto Dyhernfurth (obecnie Brzeg Dolny) oraz mieszczącą się tutaj potężną fabrykę chemiczną (późniejsze Zakłady "Rokita"). Wojska niemieckie wycofały się w pośpiechu za Odrę i ograniczyły się jedynie do zniszczenia promu oraz mostu kolejowego na rzece. Oficerowie Armii Czerwonej nie zdawali sobie chyba sprawy z tego jak ważne obiekty przyszło im zdobyć oraz co w nich pozostawiono.
Czytaj więcej: "Tylko dla orłów", czyli rajd niemieckich komandosów z Łażan na Brzeg Dolny
Żarowskie podziemia i tunele - początek poszukiwań
Niespełna dwa lata temu po raz pierwszy poruszyliśmy temat dotyczący żarowskich podziemi, które mają istnieć nie tylko w relacjach licznych mieszkańców, lecz także na starych planach oraz jak przekonujemy się powoli również w postaci fizycznej. Wówczas wyodrębniliśmy trzy podstawowe kategorie obiektów: a) korytarze, szyby i inne obiekty kopalń węgla brunatnego Anne Auguste i Marie, b) korytarze/tunele i inne obiekty Verein Chemischer Fabrik Saarau, związane z produkcją zbrojeniową i jej zabezpieczeniem, a także składowaniem odpadów chemicznych, c) korytarze/tunele o charakterze podziemnego przejścia komunikacyjnego dla ruchu pieszych (np. drogi ewakuacji/ucieczki), o których wiemy najmniej – żarowski zamek, park, okolice stawu miejskiego i inne. W ubiegłą sobotę rozpoczęliśmy badania interesującego nas zagadnienia. Na przysłowiowy "pierwszy ogień poszedł" tunel, którego wejście od wielu lat swój początek bierze nad stawem miejskim w Żarowie. Słyszeliśmy już wiele opowieści o tym miejscu. Niektórzy mieszkańcy opowiadali Nam o latach swojej młodości kiedy wchodzić mieli do ciemnego tunelu, niektórzy mówili o tym, że był on na pewnej długości zamurowany inni, że zasypany. Rekordziści w swoich relacjach pokonywali tym tunelem rzekomo ok. 50 m, podawane były przy tym opisy wewnętrznej konstrukcji oraz miejsca, do których prowadził. Dzięki nieocenionej pomocy znanego poszukiwacza i eksploratora tajemnic II Wojny Światowej zwłaszcza Gór Sowich, pana Andrzeja Boczka oraz równie doświadczonej ekipy z "Expedycji Badawczej" przystąpiliśmy do weryfikacji posiadanych informacji.
Czytaj więcej: Żarowskie podziemia i tunele - początek poszukiwań
Wystawa 11 listopada 2014 r.
Jak corocznie już i tradycyjnie Żarowska Izba Historyczna zaprasza miłośników broni palnej i militariów, na wystawę egzemplarzy broni z różnych okresów historycznych. Ponadto obejrzeć będzie można bogatą kolekcję ołowianej amunicji z XVIII - XIX wieku oraz posłuchać opowieści o kwaterunkach i przemarszach różnych wojsk na terenie naszej gminy. Zapraszamy serdecznie do Żarowskiej Izby Historycznej w dniu 11 listopada 2014 r., godz. 9:00 - 17:00
Polscy lotnicy w armii carskiej podczas I Wojny Światowej
Dokonania polskich lotników służących w armiach państw zaborczych podczas I Wojny Światowej są słabo znane. Trudno znaleźć publikacje i dokumenty dotyczące działań Polaków, lotników, którzy podczas konfliktu toczącego się w latach 1914-1918 odnosili sukcesy i po zakończeniu wojny włączyli się w proces budowy sił powietrznych odrodzonego państwa polskiego. Szczególnie wielką rolę odegrali Polacy służący w armii Imperium Rosyjskiego. Pomimo ich wielkiego udziału w zmaganiach wojennych na froncie wschodnim i wielu sukcesów, jakie odnieśli, nazwiska takich wybitnych asów rosyjskiego lotnictwa takich jak choćby Donat Makijonek pozostają bliżej nieznane większości historyków, a tym samym i społeczeństwu. W chwili wybuchu I Wojny Światowej nie istniały jeszcze wyspecjalizowane samoloty myśliwskie, bombowe i rozpoznawcze. Początkowo załogi nie dysponowały żadnym uzbrojeniem – po napotkaniu samolotu przeciwnika piloci pozdrawiali się wzajemnie. Wraz z rozwojem działań wojennych serdeczność ustąpiła miejsca wrogości. Załogi zabierały na pokład granaty, a nawet cegły, które z powietrza zrzucano na wojska przeciwnika. W ten sposób narodziły się pierwsze samoloty bombowe, do zwalczania których zaczęto kierować inne samoloty, początkowo uzbrojone w zwykłe karabiny.
Czytaj więcej: Polscy lotnicy w armii carskiej podczas I Wojny Światowej
Obóz jeniecki w Żarowie - stan dzisiejszy
Wedle naszych facebookowych zapowiedzi "kujemy żelazo, póki gorące" i wracamy do tematu, który nie zdążył jeszcze w pełni wystygnąć, a więc spraw związanych z obozem jenieckim z czasów II wojny światowej w Żarowie. W niedawnym opracowaniu dotyczącym wspomnień francuskiego jeńca Maxime Poinsota prezentowaliśmy poglądową mapę z zaznaczonym przybliżonym zarysem miejsca, w którym znajdował się obóz wraz z terenem przyległym. Chodzi tutaj o znane wszystkim ogródki działkowe, które biorą swój początek za starym cmentarzem, ob. lapidarium przy ul. 1 Maja w Żarowie. Wielu powojennych żarowskich osadników wspomina baraki istniejące na tym terenie tuż po wojnie. Czasem padają nawet ich opisy mówiące o "barakach z małymi oknami". Liczba tych obiektów wedle wspomnień jest zróżnicowana i waha się od 2 do 4. Jeden z rozmówców wspominał o tym co zastał wewnątrz tych budynków ... wszystko było porozrzucane, walało się sporo butów, szmat, desek i różnych rupieci ... w jednym kącie była sterta ludzkich włosów, w drugim rozwalone prycze, chyba takie piętrowe nie wiem dokładnie ... ludzie przychodzili i brali co było potrzeba, deski na opał i cegłę ... były tam ustawione całe pryzmy worków z cementem, ale był już skamieniały i nie nadawał się do niczego ... na początku bawiliśmy się tam, ale potem już nie bo było pełno zarośli i kolców ... na tamtych miejscach zrobiono ogródki i nic już nie zostało.